iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #15


Podsumowaliśmy to, co najważniejsze w wykonaniu polskich zawodników występujących za granicą

16 lutego 2026 iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #15
Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

W weekend obserwowaliśmy między innymi piękne popisy naszych zawodników w Serie A. Po wielu latach oczekiwań, w końcu mogliśmy także ujrzeć gola Polaka w Liga Portugal, a do tego inny reprezentant Polski otworzył worek asyst w Ligue 1. Poza tym kilku bramkarzy ponownie zagrało na zero z tyłu, a i jednemu udało się obronić rzut karny. Co jeszcze wydarzyło się za granicą? Zapraszamy na podsumowanie.


Udostępnij na Udostępnij na

Gole

Maestro znowu w akcji

Znowu to zrobił. Piotr Zieliński zachwycił wszystkich we Włoszech i nie tylko. Jeden z najlepszych obecnie zawodników na boiskach Serie A strzelił gola w końcówce spotkania z Juventusem, który dał bardzo ważne zwycięstwo 3:2. Było to znakomite spotkanie z obu stron, mające też swoje kontrowersje, jednak to Inter finalnie zdołał wyrwać trzy punkty. Nie byłoby tego, gdyby nie te fantastyczne zachowanie Zielińskiego i uderzenie, które kompletnie zaskoczyło Di Gregorio.

Całym swoim występem i szczególnie tym golem, Piotr Zieliński zasłużenie został wybrany zawodnikiem meczu. Inter systematycznie odjeżdża rywalom w Serie A, a drugi AC Milan traci do nich obecnie osiem punktów. Ma jednak jeszcze swój mecz do rozegrania i jest ewentualność, że ta strata będzie pięciopunktowa. Nadal jest to dystans nie dający spokoju, ale tak grający Inter ma wszystko we własnych nogach. Jeżeli dodatkowo Piotr Zieliński utrzyma swoją formę, to pewnie nie raz pomoże drużynie w osiąganiu dobrych wyników.

Zalewski zmobilizował się na Lazio

To nie był jedyny ważny moment z udziałem polskiego zawodnika na boiskach Serie A. Ważnego gola w weekend strzelił także Nicola Zalewski, pomagając Atalancie w domowym zwycięstwie 2:0 z Lazio. 24-latek ponownie wyszedł w podstawowym składzie i z całą pewnością mocno się motywował na ten pojedynek. Jako wychowanek AS Romy musiało mu zależeć na tym, by utrzeć nosa byłemu derbowemu rywalowi. Zalewski udowodnił, że potrafi nie tylko asystować i strzelił swojego drugiego gola w sezonie Serie A. Na trafienie czekał od września, ale na pewno warto było czekać. Gol ładnej urody i Atalanta zaczyna się mocno rozpychać na miejscach dających grę w pucharach.

Długo wyczekiwany gol Polaka w Liga Portugal

FC Porto ma w ostatnich czasach problemy z dobrą grą, a dodatkowo ostatnio ich ofensywa została mocno osłabiona. Z powodu urazu na wiele miesięcy wypadł Samu Omorodion, wskutek czego na dłuższą metę gra ofensywna Smoków może zostać zachwiana. W niedzielnym meczu wyjazdowym z CD Nacional było widać spore problemy z kreowaniem akcji ofensywnych, a wynik uratował Jan Bednarek. Najlepszy obrońca w lidze strzelił jedynego i zwycięskiego gola, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Było to pierwsze trafienie Polaka w Liga Portugal od maja 2010 roku. Wtedy do siatki trafił Przemysław Kaźmierczak, występując w barwach Vitorii Setubal. Dla Bednarka było to trzecie trafienie w barwach FC Porto, patrząc na wszystkie rozgrywki.

Łakomy przypomniał o swoim istnieniu

W Belgii o wydostanie się ze strefy barażowej o utrzymanie w Jupiler Pro League mocno walczy Oud-Heverlee Leuven. Pomaga w tym Łukasz Łakomy, który strzelił swojego trzeciego gola w sezonie, a jego drużyna pokonała u siebie 3:2 FCV Dender EH. Było to drugie zwycięstwo z rzędu i tym samym strata do bezpiecznego miejsca wynosi już tylko dwa punkty. Zaznaczyć trzeba, że OH Leuven ma na ten moment serię czterech meczów bez porażki. Jeżeli forma się utrzyma, to cel może zostać osiągnięty. Łakomy na kolejnego ligowego gola czekał od początku listopada.

***

Ważną postacią w Ballymenie United staje się Igor Rutkowski. Szkoda tylko, że w parze z tym nie idą zdobycze punktowe, gdyż drużyna Polaka przegrała trzeci mecz ligowy z rzędu. Tym razem na wyjeździe 1:2 z Glentorianem FC. 21-latek strzelił jedynego gola dla drużyny gości i było to jego czwarte trafienie w czwartym spotkaniu. Gra w Premiership go nie przerasta i cieszy jego rozwój. Trafienie Rutkowskiego poniżej – od 2:20.

Zaglądamy do piłki młodzieżowej w Niemczech, gdzie ważnego momentu doświadczył Filip Kościerski. 16-letni obrońca rozegrał swój pierwszy mecz na poziomie Bundesligi u19 i uczcił go pierwszym golem na tym poziomie. VfL Bochum pokonał u siebie 2:0 VfB Stuttgart i po takim występie zapewne Kościerski na dłużej zagości w starszym roczniku. Jego forma z rozgrywek U17 robiła wrażenie, gdyż ma w dorobku 3 gole i 6 asyst w 14 spotkaniach. Liczymy na kolejne występy w zespole u19.

Asysty

We Francji niespodziankę sprawiło Rennes, które pokonało u siebie 3:1 PSG. W tym spotkaniu od początku zagrał Sebastian Szymański i co najważniejsze, nie był w w nim tylko statystą. Reprezentant Polski zanotował swoją pierwszą asystę na boiskach Ligue 1, a miało to miejsce przy golu na 2:0. Jego dośrodkowanie z rzutu rożnego skutecznie wykorzystał Esteban Lepaul. Na pewno jest to przełomowy moment dla Szymańskiego, który wdraża się do nowej ligi. Najważniejsze, że trener daje mu już grać od początku. Oby w kolejnych tygodniach jego forma rosła i do tego doszły kolejne liczby.

Czyste konta

Drugi z rzędu bezbramkowy remis i drugie z rzędu czyste konto Mateusza Lisa. Goztepe ostatnio się nieco zablokowało i zatraciło skuteczność w ataku, ale i w tyłach nadal wygląda to więcej niż solidnie. Dla 28-letniego kapitana drużyny był to już trzynasty w tym sezonie mecz na zero z tyłu, w dwudziestym drugim występie. 59% spotkań z czystym kontem to znakomity wynik i nikt w lidze nie jest nawet blisko tego dorobku. Drugi w tej klasyfikacji Ugurcan Cakir z Galatasaray ma osiem czystych kont w dziewiętnastu występach.

W Holandii za to trzeci raz na zero z tyłu zagrał Daniel Bielica. Było to bardzo ważne czyste konto, ponieważ NAC Breda wygrała na wyjeździe 1:0 z Heraclesem Almelo. W końcu nastąpiło przełamanie i pierwsze zwycięstwo od 1 listopada, ponadto dające awans na 16. miejsce w tabeli Eredivisie. Taka pozycja gwarantuje grę w barażach o utrzymanie, ale oczywiście sezon jeszcze długi i wiele może się wydarzyć. Potrzebne będą kolejne zwycięstwa, bo inaczej o utrzymanie nie będzie łatwo.

Podobnie do Mateusza Lisa, swój dorobek czystych kont w League One śrubuje także Filip Marschall. 22-latek rozegrał jedenaste spotkanie na zero z tyłu, a jego Stevenage pokonało u siebie 1:0 Huddersfield Town. The Boro tracą obecnie cztery punkty do strefy barażowej i liczą się w walce o awans do Championship. Istotne jest też to, że pokonali jednego z głównych rywali w walce o wspomniane baraże i mają jeszcze przed sobą dwa zaległe spotkania. Oczywiście trzeba jeszcze je wygrać, ale sytuacja wydaje się w miarę korzystna.

Podsumowanie czystych kont kończymy w Niemczech, gdzie ponownie zaglądamy do Bundesligi U19. Tam czwarty mecz na zero z tyłu w tym sezonie rozegrał Jakub Zieliński. Jego VfL Wolfsburg U19 pokonał u siebie 4:0 Borussię Dortmund U19.

Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń

Pierwszy występ Pietuszewskiego od początku

Po kontuzji Jakuba Kiwiora wydawało się, że będziemy oglądać w barwach FC Porto jednego Polaka w podstawowym składzie. Trener Farioli postanowił jednak inaczej i w wyjazdowym starciu z CD Nacional od początku szansę dostał Oskar Pietuszewski. Młody skrzydłowy spędził na boisku 59 minut i na pewno nie był to występ bezbarwny. Młodzieżowy reprezentant Polski miał kilka przebłysków i kibice FC Porto bardzo pozytywnie oceniają ten występ. Dodatkowo Pietuszewski tuż przed zejściem z boiska wywalczył rzut rożny, po którym padł jedyny gol wspomnianego wcześniej Jana Bednarka. Jak odnotował portugalski Playmaker, Oskar był najmłodszym zawodnikiem w historii, który wyszedł w podstawowym składzie FC Porto.

Łubik broni rzut karny

Jeżeli nie można zaistnieć grając na zero z tyłu, trzeba robić to w inny sposób. Z takiego założenia wychodzi Aleksander Łubik, który w miniony weekend obronił drugi w ostatnim czasie rzut karny. Jego Tarxien Rainbows FC przegrał na wyjeździe 0:2 z Florianą FC i chociaż w jakiś sposób mogło być głośno o naszym bramkarzu. Poprzednią jedenastkę Łubik obronił miesiąc temu, wtedy też w przegranym meczu. Po sześciu kolejkach II rundy maltańskiej ekstraklasy Tarxien ma zaledwie jeden punkt na koncie i marne perspektywy na lepsze wyniki.

***

Podsumowanie kończymy w Turcji, niestety z mało sympatyczną informacją. Fatalną zmianę w meczu wyjazdowym z Amed SK dał Łukasz Zwoliński. Nasz napastnik wszedł z ławki w 86. minucie, a w 92. i 97. obejrzał żółte kartki, które skutkowały wykluczeniem. Zwoliński pojawił się na placu gry przy wyniku 1:1 i nie wniósł nic w ataku, a jeszcze w osłabił drużynę na samą końcówkę. Wynik udało się na szczęście dowieźć, ale jest to już ósmy z rzędu mecz Sakaryasporu bez zwycięstwa. Spadek z 1. Lig jest coraz bardziej możliwy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze